Zastanawiali się na Ukrainie, co posadzić wokół Czarnobyla:
- Buraki.
- Nie, bo krowy pozdychają.
- No to może ziemniaki.
- Nie, bo się ludzi potruje.
- A to chuj! Posadzimy tytoń, a na papierosach napiszemy - Minister Zdrowia ostrzega po raz ostatni.
Dwóch murzynów siedzi na ławce i jeden do drugiego:
- co jesz?
- a chuj cie to obchodzi?
- no powiedz!
- jem banana.
- ten banan jest jakiś dziwny… brązowy…
- bo jem go drugi raz.
W dwupiętrowym budynku mieszkały 3 rodziny;
1-biała na II piętrze,
2-biała na I piętrze,
3-czarna na parterze.
Pewnego poranka (9.00) w budynek trafił samolot.
Zginęła tylko rodzina murzynów...dlaczego?
Ponieważ u dwóch pozostałych rodzin dzieci były w szkole, a rodzice w pracy.
Druga klasa podstawówki, wszystkie dzieci białe, tylko jedno czarne…
Pytanie: Które z dzieci ma największego kutasa?
Odpowiedź: Czarnuch. Nie dlatego że czarny, ale dlatego że ma 24 lata.
W tramwaju dwóch białych pobiło Murzyna. Policjant przesłuchuje uczestników.
Pierwszy opowiada poszkodowany:
- Panie władzo, stoję sobie w tramwaju jakieś kilka minut, a tu nagle
dostałem po gębie. A po chwili rzucił się jeszcze ten drugi!!
- No dobrze - mówi policjant - zaraz przesłucham tych panów.
Po czym zwraca się do tego, który pierwszy zadał cios:
- Panie, co pan?? Tak bić bez powodu??
- Wcale nie bez powodu!!
- No to niech pan opowiada!
- No więc - zaczyna biały - stoję sobie spokojnie w tramwaju. Nagle na
przystanku wchodzi Murzyn i staje mi na nogę. Myślę sobie zejdzie
zapewne. Ale mija minuta, dwie… No to, z zegarkiem w ręku, po upływie
trzeciej minuty go walnąłem. A czemu rzucił się też ten drugi facet, to nie mam
pojęcia!
- Dobrze, to w takim razie jego też przesłuchamy - odpowiada policjant i
zwraca się do ostatniego uczestnika zajścia - Co pan nam powie?
- Panie! - zaczyna podekscytowany - Patrzę, stoi biały, a koło niego
Murzyn. Ten biały co chwila patrzy na zegarek, jakby na coś czekał. Aż
tu nagle jak tego Murzyna nie zdzielił, to ja żem myślał, że się w
całej Polsce zaczęło…
Przychodzi facet do banku, podchodzi do okienka:
-Chcę otworzyć konto w tym pieprzonym banku!
-Co, proszę?
-Jesteś głucha, dziwko?!
-Wypraszam sobie, idę po dyrektora!
Po chwili wraca z dyrektorem:
-Witam pana, o co chodzi?
-Chcę otworzyć konto w tym jebanym banku!
-Hmm… rozumiem, a jaką sumę chciałby pan wpłacić?
-10 milionów Euro…
-I ta dziwka robi jakieś problemy?!
WIęc tak..
Przychodzi baba do lekarza i lekarz do niej co Pani tutaj robi, a ze była niezłą szparką to lekarz do niej dalej zaczął nawijać i mówi, pewnie niezłą masz szpareczke babeczko..
A ona ta niezla jest, moja szparka już dawno nie była jebana. aa miała wygoloną to sobie pomyślała a co mi tam pokaże mu może mi wyliże.
A lekarz kumaty bo już dużo sie nalizał w zawodzie ginekolog to zalapał odrazu i do niej podstawia,,, no i lize lizee a tam z szparki wylatuje kosmita i mówi niespodzianka my z czarnej dziury. hahahaaaha <------ jak w serialach
Rozmawiają dwaj warszawiacy( oczywiście, że nie ze sobą , bo to przeca warszawiacy!)
Warszawiak 1: ja to stary tak qrwa zapierdalam w robocie, że chuj!
Warszawiak 2: stary, ja w chuj tak zapierdalam w robocie, że qrwa mać!
Warszawiak 1: A jaką wypasioną metkę ostatnio kupiłem! Normalnie stary za free- bo w outlecie!
Warszawiak 2: A ja jak ostatnio byłem w Piasecznie w outlecie, to wydarłem za free tak zajebistą metkę, że jak pies zobaczył to zdechł!
Warszawiak 1: stary, ja to jestem taki qrwa warszawiak, że warszawiak Z DZIADA- PRADZIADA!
Warszawiak 2: a ja stary jestem warszawiak… qrwa tylko z Marek…