Teraz! Wszyscy razem! £ooo… £ooo… £ooo...!
Głośniej! £ooo… £ooo… £ooo...!
Sopot, jesteście tam! £ooo… £ooo… £ooo…
Everybody klaszczą!
Uh! Dawno tak dobrze nie bawiłęm się przed telewizorem, żałuję, ze nie mogę być tam z nimi - wtedy byłaby dopiero jazda! Co innego Franki, on na pewno jest teraz w Sopocie, zapewne z Sado, bo ten uwielbia taką muzykę! Może przywiozą jakieś zdjęcia!
O, spadam, bo zaraz wyjda na scenę trzy grube murzynki kt?re wywalili pewnie z ch?ru gospel. Slyszałem od pani prezenterki, że mają piękine, silne i bogate głosy. Może to dlatego, że mają 3 metrowy obw?d klatki piersiowej. O, już zaraz wyjdą! Jestem podniecony! Pewnie będą miały na sobie długie sukienki a śpiewając będą odchylać głowy ku g?rze otwierając gęby do tego stopnia, że zobacze ich wnętrza na przestrzał!
Kocham polskie festiwale, a ten w Sopocie ubóstwiam, jak pięknie i kolorowo, że mamy teraz trzy, po jednym dla każdej zjebanej stacji, toż to trzy razy więcej rozrywki na najlepszym wydaniu!!
Tylko, dlaczego nie było Maryli Rodowicz, kurwa!? Małgośka, mówią mi lalala srutati..Ech
Trzy tłuste dziwko-knury były piękne, ach, ten głos, ta barwa, 3 tony żywej muzyki. Co za pech, że mnie tam nie ma, mógłbym wziąć autograf prosto na pyte od blogu27..
Niech żyje Polska muzyka rozrywkowa i festynwale!
I jeszcze raz, £oooo!
Luddyczne imprezy są najlepsze!
Albo jak napierdala disco polo z głośników, na rynku jakiegoś dusznego miasteczka wisza obwarzanki, plastikowe pistolety i matki boskie puste w srodku, żeby można było nalać wody święconej.
Gwintowaną Matkę Boską przebija fluorestencyjny Jezusek. Miałem takiego kiedyś w pokoju, nawet nieźle dawał bo w nocy było zielono jak w statku kosmicznym.
[quote author="PeKaeS"]Poszlibyście czasem w piątek wieczorem na najebkę albo ustawili się z laska zamiast oglądać telewizję i relacjonowac wszystko, co oglądaliscie.
ja dzisiaj jadę do Londyńca, na Trafalgar Square jest festiwal teatrów ulicznych. a potem oczywiście najebka.
a ja oglądałam troche Sopot. wzruszające. smutne. wielki smutek mnie ogarnia, kiedy to słysze. oczywiscie ze mnie tam nie było. mimo ze byłam tak blisko. AH!
Być może jestem zbyt prosty, ale powiedzmy sobie szczerze - JEBA£BYM DODę ELEKTRODę aż by jej silikon nosem tryskał. Jest zajebistą kurwą z buźką nastoletniej szmaty i jej zachowanie jest takie samo - dlatego jeszcze raz - DODA to genialne zakończenie na mojego kutasa - Michelle Angello by takiego nie wymyślił.
Niezgorsza była też kurwa z Rumunii z pokaźnymi balonami i zgrabnymi nogami - z wyglądu nawet lepsza od Dody, bo ona coś ostatnio zmasowała, ale rumuńskie pochodzenie wyklucza jakiś dłuższy związek.
Aha - śmiech Dody chłepie mnie po jajcach i wprawia w vibrato niczym tokarka lub młot pneumatyczny.
Możecie mi ją zamówić na urodziny - niech ją zerżnę po 3-kroć.
Tutaj zajebisty cytat z sobotniego wywiadu przed wsytępem Królowej DODY…
Tomasz Kammel -” ... A co tu masz na ręce?”
DODA - “Hehehe.. tatuaż!”
T.K - “Aha. A co on znaczy?”
D - “… A to imię mojego męża. Radosław - po hebrajsku, hehehehhehe...”
Rozpas satyryczny. Bekałem z tego pół nocy.
Teraz se tatuuję Wojciech po Mordorowemu…