Myślałem, że absyntem ze sklepu to jarają się już tylko dzieci w gimnazjum.
Jak ktoś po absyncie kupionym w sklepie czuje inną fazę niż alkoholową, to gratuluję siły autosugestii. Następnym razem radze spróbować wciągnąć trochę cukru-pudru do nosa, może będzie jak po amfie?
Absynt został ponownie zalegalizowany tylko pod warunkiem, że stężenie tujonu (to ta substancja działąjąca jak thc) będzie poniżej 10mg/l, czyli przekładając z polskiego na nasze: prędzej zajebiesz sie alkoholem do nieprzytomności niż poza fazą alkoholową poczujesz cokolwiek innego. Amen.

