Koszulki mam wyjebane
 

Opierdol kukurydzę - koszulki dla zwyroli
   
 
problem: ideologia a praktyka
Wysłany: 29 September 2006 11:22 AM   [ Ignoruj ]
Bratanek Macierewicza
RankRankRank
Liczba postów:  834
Dołączył  2006-06-27

Witam Cię szanowny Ojcze Dyrektorze wielbiony, ceniony i hołubiony MADnessie. Rzygając porannym rzygiem (wsadzając sobie dwa palce do przełyku… nihil novi ale na bezrybiu i rak ryba) z jajka, kawy, chleba i soli (śladowe ilości) stwierdziłem (od razu po fizycznym wydaleniu a trochę przed mentalną detoksykacją) że Ojciec Dyrektor może mi pom?c.
Ojcze, ja Tw?j wierny baranek pasący się na halach umysłowego spawu mam szereg pytań. Odpowiedzi mam nadzieję rozwieją moje wątpliwości co pozwoli wierzyć mi i praktykować jeszcze głębiej, jeszcze doskonalej, jeszcze przejrzyściej. A zatem żeby nie pierdolić bez sensu:

1- jak to jest dokładnie ze stroną http://www.cityvomiters.org? a dokładniej chodzi mi o dział “akcje”. Odkąd pamiętam zaglądam tam codziennie w poszukiwaniu wskaz?wek dających przykład. A tam nic! Brak ludzi? (ogłaszam się chętnym, proszę o błogosławieństwo i rzyg z g?y na d?ł) Brak pomysł?w? (nie wierzę), Brak chęci (w to już wog?le)…
osochozi? Gdzie spotkania, tourne po europie, skandynawii i innych kontynentach? gdzie relacje, zdjęcia, filmy poglądowe, opisy, charakterystyki?

2- jak to jest dokładnie z vilagevomitersami? ja rozumiem że człon “city” oznacza społeczną intoksynację całym tym g?wnem.. ale ale… 60% społeczeństwa mieszka na wsi? jak to z tym dokładnie jest? proszę o wytyczne!

3- jak mogę szerzyć tą piękną wiarę wśr?d ludzi? zarzygać ich? rozmawiać? głosić jedyne prawdziwe słowo MADnessa? jeśli tak to jak? wierna duszyczka prosi o wytyczne.

4- ideologia - temat jest głęboki i wilgotny niczym ciasna psiocha (czy mocha jak kto woli). Gdzie szczeg?ły? Jest tylko og?lny zarys.

i w końcu propozycja:

Ojcze Dyrektorze. Jeśli brak czasu nie pozwala głosić Ci słowo, pozw?l to zrobić innym! Daj mi swoje błogosławieństwo a mogę to wszystko rozpisać zgodnie z Twoją wolą i tylko po wcześniejszym sprawdzeniu wszystkiego przez Ciebie. Innymi słowy mam pomysł:
będę pisał, robił zdjęcia, relacje a po przejściu przez Twoje święte palce wyląduje to na ubogim ciałem stronie (ale wielkiej duchem) cityvomiters.

Mam misję. Chcę rozpropagować to wśr?d ludzi. DAJ MI SWOJE BOGOSAWIEńSTWO.

Pozdrawiam Ojca z serdecznym pozdrowieniem i kawałkami ż?łtka na koszulce

Profil
 
 
Wysłany: 29 September 2006 06:02 PM   [ Ignoruj ]   [ # 1 ]
Proboszcz
RankRankRankRank
Liczba postów:  2128
Dołączył  2006-04-12

Kurwa!!!

Oto owieczka sama polazła do pasterza!

Patrzę, co się dalej stanie! Może sam się nawrcę!

 Podpis 

Trzeba wiedzie kiedy w szatni,
Paszcz pozosta przedostatni.
I e to ju przedostani walc.
Nim skrzypn drzwi i podam Ci okrycie wierzchnie,
Ty wczu si chciej w smak chwili tej,
Co zaraz pierzchnie.

Profil
 
 
Wysłany: 30 September 2006 12:29 AM   [ Ignoruj ]   [ # 2 ]
Administrator
Avatar
RankRankRankRank
Liczba postów:  2181
Dołączył  2004-09-27

jutro, jutro wrcę do tego tematu, bo dziś padam na ryj ze zmeczenia no i palca prawej ręki mam ładnie rozciętego, zatem źle mi się pisze… Ale Kotlecie, widzę zorzę na niebie oraz tęczę. Tęcza powstała z mgiełki, jaką wyrzygałem… Zorza nie wiem skąd się wzięła… Jednakże genralnie jestem kurewsko pozytywnie poruszony Twymi pytaniami oraz ogromnym oddaniem naszej wsplnej sprawie. Cieszy mnie to i motywuje. Zdradzę Ci, że conieco juz napisałem, kilka rzeczy mam od pewnego wielkiego fana vomitingu, a kilka kwestii wymaga jeszcze sprecyzowania… Przemyślę temat i jutro podzielę się tu wnioskami… Ale już teraz stwierdzić musze, że Twa pomoc okazać się może nieoceniona… smile

Z Ojcowskim pozdrowieniem - MADness[/img]

 Podpis 

All I’ve got...all I’ve got is insane…

Profil
 
 
Wysłany: 30 September 2006 03:54 AM   [ Ignoruj ]   [ # 3 ]
Rzygolo
RankRankRankRank
Liczba postów:  1244
Dołączył  2006-06-04

Re: problem: ideologia a praktyka

Pozwole sobie odpowiedzieć za naszego gooro na kilka pytań. Oczywiście kazanie jest czysto laickie i nie powinno być w żaden sposb traktowane jako ofiacjalna deklaracja, bo przecież nie jestem w zarządzie. Hujki Gazety koszernej z pewnością wyolbrzymią temat, a wprost zacznie pisać “żygasz -jesteś debilem”. Mimo wszystko mam kilka swoich teorii i postaram się dać jakąś namiastkę odpowiedzi:
[quote author="kotlet"]
2- jak to jest dokładnie z vilagevomitersami? ja rozumiem że człon “city” oznacza społeczną intoksynację całym tym gwnem.. ale ale… 60% społeczeństwa mieszka na wsi? jak to z tym dokładnie jest? proszę o wytyczne!

Zaczynam od 2 pytania bo na pierwsze nie znam odpowiedzi i nie chce mi się tego rozkminiać. Co do powyższego: citybomitting tak samo jak city running ma swe kożenie właśnie na prowincji, gdzie standardowym porannym i coweselnym ceremoniałem jest bełtanie tu i uwdzie. Tereny mniej zurbanizowane są znowu pokrzywdzone przez opinię publiczną(być może dlatego że w mieście jest więcej brudu i trzeba się z niego częściej oczyszczać), ale to właśnie z tamtąd wywodzą się tak naprawde wszystkie wspaniałe idee ktre oplotły tę planete (eg. demokracja, libacja, faszyzm i impresionizm).

[quote author="kotlet"]
3- jak mogę szerzyć tą piękną wiarę wśrd ludzi? zarzygać ich? rozmawiać? głosić jedyne prawdziwe słowo MADnessa? jeśli tak to jak? wierna duszyczka prosi o wytyczne.

Od razu widać kto nie czyta regulaminw podczas rejestracji nowego konta na forum. A przecież tam jest wyraźnie napisane. “Przysięgam na chonor mosznej mego ojca i pochwy mej matki zawsze dumnie reprezentować idee cityvomittingu - zawsze tam gdzie się znajdę będę prezentował sposb oczyszczania duszy jakim jest uzewnętrznianie swych najgłębszych zakamarkw.”

[quote author="kotlet"]
4- ideologia - temat jest głęboki i wilgotny niczym ciasna psiocha (czy mocha jak kto woli). Gdzie szczegły? Jest tylko oglny zarys.

To właśnie w prostocie opisu tkwi geniusz każdej ormuły. Myślę że nie ma sensu tworzyć zbyt szczegułowych zasad bo wyjdzie nam albo talmud, albo dojdzie do jakże bolesnych zniekrztałceń ktrych dopuszczają się przywudcy państw Islamskich.
Obżyguj i bądź obżygiwany - przykazanie miłości jest tak uniwersalne żekażdy kto się nim kieruje nie potrzebuje znać jakichkolwiek innych reguł.

 Podpis 

http://img529.imageshack.us/img529/1456/playoggsmallsb4.png

Profil
 
 
Wysłany: 05 Październik 2006 09:50 PM   [ Ignoruj ]   [ # 4 ]
Bratanek Macierewicza
RankRankRank
Liczba postów:  834
Dołączył  2006-06-27

jutro, jutro wrcę do tego tematu, bo dziś padam na ryj ze zmeczenia no i p

MAD noo… no przyznaj że Ci się nie chce

Profil
 
 
Wysłany: 06 Październik 2006 02:00 AM   [ Ignoruj ]   [ # 5 ]
Dziwka Zwyrola
Avatar
RankRankRankRank
Liczba postów:  2712
Dołączył  2006-09-30

Każdemu sie odechciewa jak widzi Twojego kaszalota w wannie.

 Podpis 

CAŁA POLSKA JEBIE ŚLĄSKA!

Profil
 
 
Wysłany: 06 Październik 2006 02:14 AM   [ Ignoruj ]   [ # 6 ]
Administrator
Avatar
RankRankRankRank
Liczba postów:  2181
Dołączył  2004-09-27

Kotlecie!!! Wątpisz! Słabej wiary jesteś, ale nie martw się. Piotr 3 razy zparał się Jezusa, a i inni uczniowie watpili w niego czasem…
Daleko mi do Jezusa, ale zwątpienie Twe podobnie bezpodstawne, jak w przypadku przytoczonym. Pamiętaj, że w tym zarzyganym świecie trudno nadażyć za biegnącym czasem smile Nie chodzi tu zatem o moje ‘chcenie/niechcenie’, lecz o to czy mam możliwość…
Ostatnie dni są dla mnie szczeglnie cięzkie i nie rań serca mego Ty - mj nadroższy sercu memu - Bracie rzygaczu!

1- Dział “akcje” jak i cała strona stoi smutna i niekatywna… Niczym poczatki chrześcijaństwa - cityvomiting jest jeszcze słabym, dość nieśmiałym ruchem, jednakże z ogromnym potencjałem…
Brak ludzi jest poniekąd kłopotem. Niby sympatykw mamy wielu, jednakże mwić każdy potrafi, gorzej z czynami i rzeczywistym wsparciem… Nie wyobrażasz sobie Drogi Kotlecie jak trudno znaleźć kogoś, do potrzymania kamery/aparatu podczas rzygania… Jak wiesz, samotne rzygańsko jest trudniejsze oraz mniej chwalebne… Zatem kwestie personalne są tu istotnym utrudnieniem.

Ogłaszasz się chętnym… Masz więc moje błogosławieństwo… Co więcej, wierzę, że zarzygamy coś razem w niedalekiej przyszłości… Może Wawel?  Anyway, cieszę się, że jesteś chętny szerzyć słuszną ideę vomitingu. Oby rzygi uchodziły z Ciebie często i w duzych ilościach, a wysiłek z tym zwiazny niech przynosi Ci satysfakcję i oczyszczenie!

Twoja silna motywacja zaraża i mnie. Pomysłw mam wiele. Chęć także. Stymulujesz mnie Kotlecie…

Material audio-video istnieje. Myślę, że to kwestia najbliższego upgrade’u, kty nieuchronnie nadchodzi.

2- wieś otaczam szacunkiem i troską. Mam nadzieję, że wkrtce i tam powstaną jakieś komrki vomitersw. Zauważ jednak Drogi Kotlecie kilka kwestii:
- wieś jest czystsza pod względem fizycznym i mentalnym od miasta. nie zatruwa tak bardzo społeczności tam mieszkającej. Miasto pod tym względem ma bardziej niszczący wpływ na człowieka. Stąd silniejsze tendencje do oczyszczania się i osiagania przy tym wyższego stanu śiwadomości
- wieś gwarantuje większą jedność z naturą, z przyrodą… Jest tam więc o wiele więcej okazji do wspłgrania z przyrodą. Zapach, smak i wygląd ziwerzęcych odchodw, własnych odchodw, zieleń oraz fizyczny kontakt z ziemią rozładowują człowiekia i gwarantują większe zdrowie psycho-fizyczne.
- wieś to miejsce cięzkiej pracy fizycznej. Rzyganie, jak każdy wie, także jest fizyczną aktywnością… Fizycznie cięzko pogodzić tak wymagające czynności…
Przyczyną mego rzygania akurat w mieście, a tym samym przyczyną sformalizowania tejże czynności w postaci CV jest fakt, iż od urodzenia mieszkam w mieście i zmagam się z całą tą jego toksycznością… Stąd ‘city’. Miasto, od wiekw skupisko inteligencji, sprzyja nie tylko samemu rzygańsku, ale i do rozmyślań z nim związanych. Daleki jestem jednak od przywłaszczania sobie wyłączności do używania nazw, czy też głoszenia ‘jedynie słusznych prawd’. Mam nadzieję, że na wisach i w miasteczkach, a także w metropoliach powstaną kolejne oddziały vomitersw. Strona CV będzie pewnie kiedyś jedną z wielu fili vomitersw (obok art-vomitersw, vilage-vomitersw, bus-vomitersow, sea-vomitersw, air-vomitersw i chuj wie czego jeszcze...). Nie nam jednak bawić się w przewidywania. Ruch rzygaczy sam się obroni i skrystalizuje się. SKupmy się lepiej na tym co tu i teraz… ¯yję w mieście, Ty Ktolecie także… Niech priorytetem będzie zatem CV, przy szacunku i otwarciu na inne formy rzygania smile

3- Wytyczne - trening, formacja samego siebie, poznawanie siebie i swojej rzygającego wcielenia. ćwicz techniką małych kroczkw. Nie rzucaj się od poczatku na głębiokie wody. Rzygaj w domu, potem w ogrdku, następnie w parku (gdzieś na odludziu), a pźniej zarzygana natura Twa sama Ci podpowie… Pamiętaj, by każdy rzyg traktować z szacunkiem. jeśli ty zaczniesz dostrzegać w rzyganiu moc, piękno i cel sam w sobie, to zarazisz kiedys tym swe otoczenie. Szanując siebie i innych zacznisz budzić poczatkowo zainteresowanie. Potem już podziw oraz szacunek. Bądź dobrej myśli Bracie!

4- Ideologia i inne działy zostaną w niedaleikiej przyszlosci zapchane nowym stuffem. Licze na Wasze przemyślenia i refleksje. Nie jestem mesjaszem rzygania… Sam odkrywam jego tajniki. Nie mam wyłączności na nic… Nie posiadam patentu na prawdy objawione.  Vomiting był, jest i będzie trwał jeszcze długo. Moja obecność w tymże jest mało znacząca… Cieszył si będę, jeśli jakoś pomogę rozwojowi tegoż wartościowego ruchu… raspberryostaram się i liczę, że Ty także Kotlecie, jak i inni forumowicze… Cieszy mnie np. Twj podpis z logiem CV. Doceniam to i szczerze mnie to wzrusza!

A teraz wybaczcie, ale jestem kurewsko zmęczony (miałem wykłady od 08:00 do 18:00)… Trochę duzo, nawet jak dla mnie. Idę spać. Dobrej nocy!

 Podpis 

All I’ve got...all I’ve got is insane…

Profil