Przyjdzie taki chuj albo taka szmata, i zaczyna coś pierdolić, przeszkadzając mi w łażeniu po internecie albo graniu w Arcanium.
Przychodzą i zaczynają pierdolić. Chuj wie co, ale wiadomo, że z powodu wrodzonego kretynizmu, nie będą w stanie wydukać o jaki chuj złamany im chodzi i będą musieli się posiłkować RYSOWANIEM LUB PISANIEM.
Błędnym wzrokiem zaczynają wodzić po otoczeniu w poszukiwaniu kawałka papieru, po czym wyciągają go, i łapią za najbliższy długopis.
Po 5 sekundach pisania ewentualnie rysowania jakiś w miarę sensownych rzeczy, zaczynają kurwa rysować jakieś szlaczki, akcentując kurwa końce zdań efektownymi k?łkami albo jakimś innym kutasem na kartce.
Pierdolą pierdolą pierdolą, sami sobie odpowiadają na zadane wcześniej pytanie, po czym kurwa zbierają się do wyjścia Z MOIM DUGOPISEM W DONI!!! A to skurwysyny!!!
Nie wiem, jaka liczba z nich robi to nieświadomie, ale wiem, że duuuużo z tych ludzi po prostu PODPIERDALA MI PISAKA!!! I myślą - eee tam - chuj, przecież nie będzie się fatygował do mnie do pokoju po sw?j jebaniutki, chujowiutki, malutki i kiepściutki długopisik!!!
A WAŚNIE E NIE CHUJU, KT?RY PRZED CHWIL ZAJEBAEŚ MI PENA!!! Zaraz kurwa wstanę i p?jdę do Ciebie i powiem, - wziąłeś m?j długopis, leszczu. Dawaj. Tylko kurwa skończę pisać.
No, to idę. Zaraz Wam napiszę, jaki efekt.
Poszedłem do niego i mwię, że przyszedłem pogadać o tym, o czym on mi pierdolił 20 minut temu.
Zacząłem się zachowywać dokładnie jak on, czyli rysować MOIM długopisem po jakiejś kartce. Po czym skończyłem i sprytnie postanowiłem się ulotnić, z moim długopisemw ręku.
Na co on do mnie - Ej, ale zostaw długopis!!!
NO KURWA!!!!
- Ty, ale to jest mj długopis! Wziąłeś go z mojego pokoju.
- Taaa? [przygląda się przez 5 sekund] mooooże… nie pamiętam.
Nie dość, że nie wygrałem wojn y psychologicznej, to kurwa jeszcze wyszedłem na złodzieja.
Nienawidzę tych kurwa cwaniakujących konsultantw z obcych firm doradczych. Zwykły chuj. Sorry, No_I_Chuj.
To w koncu z Twoim czy z biurowym?
Bo jesli jest biurowy a nie Twoj to mozna zaobserwowac przywlaszczenie.
W dodatku podwojne. Zle sie dzieje ze nawet dlugopisy ludzie podpierdalaja. :twisted:
Swoją drogą niewielu ludzi,zamieszkujących nasz kraj, umie dobrze mwić i pisać po polsku - a tym bardziej formułować myśli w tym języku - i dlatego muszą posługiwać się obrazkami. Obawiam się, że niedługo do CV jako jedną z umiejętności trzeba będzie wpisać “Biegłe posługiwanie się językiem polskim w mowie i piśmie” ...
i tak masz szczęście
przecież mgł spenetrowac sobie długopisem wszystkie naturalne otwory w swoim ciele w poszukiwaniu interesującej go zawartości, odpowiedniej dla danego otworu ciała
wtedy bys się nawet cieszył że zabrał ze soba ten długopis
:twisted:
Dobra muszę wam się przyznać
Bo to było by nie fair w stosunku do was.
Więc w te wakacje jak byłem w Maroko postanowiłem pogdac ze znajomymi w pokera więc wypuściłem się z hotelu do okolicznych sklepw aby pozyskać twz. drobniaki miałem przy sobie 50 DIRMACHW czyli rwnowartość 5 euro chodziłem o prosiłem o drobne oczywiście 1/2 tych skurwieli jedyny język jaki trochę znali to był ich ojczysty a ta druga połowa znała francuski i pare słw po angielsku. Więc musiałem pisać im i rysować czego chcę ( pewnie myślicie że rysowałem im kutasa i dupe ale niieeee ale nieeee) więc jednemu tłumaczyłem że chcę takie takie i takie monety oczywiście kazał mi spierdalać. Udałem się więc na dalsze poszukiwania. Jakieś 100m od sklepu zorientowałem się że mam jego długopis w dłoni :twisted: pomyślałem “Oddam” ale po chwili zastanowienia stwierdziłem że huj w dupe brudasowi i nie oddam mu długopisa ! :D
Nasz wuju gratuluje ci wspaniałej historyjki. Z podziwem i drżeniem prącia przewijałem stronę do dołu oczekując kontunuacji. Miałem nadzieję że skończy się to nieco brutalniej, ale no cż. Mj zamerykanizowany, zbrutalzowany styl myślenia podrzucił mi zbyt duże wymagania.
A tak ogulnie to wypierdalać do roboty. Nigdy nie wiesz na jakim forum może siedzieć twj kierownik.
Wuju wielbicielu kału, ja także miałem przykre doświadczenia z podłymi kradzieżami piaskw, tylko że w szkole. To taki jebany pomiot chujw, co nigdy sobie nie kupi bo woli zapierdolić, powinni takich kastrować młotkiem. Długopis jest zbyt osobistym przedmiotem by go wypożyczać jak dziwkę.
Wynalazła mi się właśnie metoda na to by ludzie niezapierdalali ci penw. Działa to przedewszytkim u osb ktrzy nie ukończyli jeszcze swej edukacji (np. ja). Wiążą się z tym rżne stresy, co z kolei prowadzi do rżnych nerwic przejawiających się np. gryzieniem penw.
Jak kolega zajebie ci pena i possie trochę twojej ślinki to będzie miał sanawabicz karę za swe przewinienie. A tak wogule to kupiłem sobie ostatnio zajebisty gejowy(czyt. żelowy) pen z grubym łepkiem. Zajebiście mi się nim pisze i nie planuje go masakrować ząbkami. Planuje go tylko nie udostępniać osobom trzecim, bo jest zajebiście wygodny, jak nim pisze to mam ładniejszy charakter pisma i wogule już się do niego przywiązałem emocjonalnie. Do tego poprzedniego też byłem przywiązany, ale wypisał się biedaczek. Nigdy mnie nie zawidł, też był zajebistym penem, ale kiedyś musiał nastać ten smutny dzień.
[quote author="wit3k_spryt3k"]Wynalazła mi się właśnie metoda na to by ludzie niezapierdalali ci penw. Działa to przedewszytkim u osb ktrzy nie ukończyli jeszcze swej edukacji (np. ja). Wiążą się z tym rżne stresy, co z kolei prowadzi do rżnych nerwic przejawiających się np. gryzieniem penw.
Jak kolega zajebie ci pena i possie trochę twojej ślinki to będzie miał sanawabicz karę za swe przewinienie.
Proponuję wsadzić sobie długopis od razu w dupę - kara będzie większa, a może i sukinkot taki jeden z drugim zastanowi się przed zaiwanieniem, poczuwszy podejrzany aromat!!! :>
.
(przypomina mi się historia bodaj z ktrej książki Carrolla - tylko pewnie spalę, bo nie pamiętam dokładnie, jak to było - w każdym razie kolesie zrobili komuś kipisz w pokoju - bodaj hotelowym. Lokatorzy z konsternacją stwierdzili, że nic nie zginęło, ale jakiś czas pźniej otrzymali polaroidowe zdjęcia włamywaczy ze swoimi szczoteczkami do zębw w dupach )